parasole blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2006

przestaję

7 komentarzy

przestaję wierzyć w miłość
bo nie chcę, nie umiem, ta nadzieja nigdzie mnie jeszcze nie doprowadziła
a jak wierzyć w czyste, bezcenne uczucie, kiedy wszędzie znajduję dowody, że ani ono czyste ani bezcenne, że da się kupić, i że się kończy
a jeśli się kończy to mówi się, że to nie była miłość, ale kiedy trwało to była a czym się różni ocena sytuacji przed i po?
miłość to złudzenie, przyzwyczajenie, strach przed tym, że pewnego dnia staniemy się jednoosobowym stadem
miłość to tylko instynkt, czasowy, jak przypływy i pełnia
nie ma miłości, ludzie nie potrafią się kochać a przynajmniej ja nie potrafię kochać bo mi zauroczenia mijają a i owe zauroczenia nigdy nie były na zabój
bo to wszystko jest czasowe i potrafi się gwałtownie odwrócić z domniemanej miłości w nienawiść, w pomówienia
miłość w swym aspekcie teoretycznym jest zrozumieniem i szacunkiem – a te wartości dawno już pogrzebano
żywcem

nic się z czasem nie przeradza w miłość tylko złudzenie, którego potem zawsze żałujemy

w piątek 2.06.06 o 7.20
w czwartek 8.06.06 o 11.30

jakoś nieskładnie mi wszystko idzie
pisanie tej notki, myślenie, nauka, rozmowa
i jeszcze rzęsa wpadła mi do oka

są pożegnania, bez nich życie jest niepełne
jeśli tak na to spojrzeć to wolę mieć właśnie to niepełne życie niż poddawać się obowiązkowi żegnania
bo któreś z tych pożegnań zawsze będzie ostatnim
a ja nie chcę ostatni raz

i oto musiało się wydarzyć coś czego zawsze najbardziej się obawiałam, martwiłam i drżałam na samą myśl
bo nie można mnie było pozbawić spełnienia najgorszych przeczuć, nie można…

a teraz wszystko jest jakieś wyblakłe, jak od ciągłego patrzenia w słońce, nie ma kolorów, nie ma radości

dociera to do mnie bardzo powoli, albo w ogóle, nie chcę żeby dotarło, nie chcę przejść nad tym do porządku dziennego, bo to nie jest taka sprawa
tylko są chwilę kiedy myślę, że już nigdy nie wróci, nie potrzyma za rękę, nie przytuli, już go nie zobaczę i wtedy czuję dziwną niemoc jakąś, ucisk w gardle, łzy w oczach

kiedy nie myślę jest lepiej
ale nie mogę nie myśleć

nie chciałam wtedy jechać, miałabym jeszcze 4 dni, nawet rozrywającego serce patrzenia na Ciebie…
kiedy powiedziałam, że wszystko będzie dobrze kiwnąłeś głową i płakałeś tak jak ja, oboje wiedzieliśmy, że to nasze ostatnie spotkanie


  • RSS