parasole blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 2.2007

mówi ‚Konradem Wallenrodem’ o 6 rano w tramwaju numer 9.
wracając chciałam być sama
nie mogłam
a z tym, w tym muszę być sama
here. in my head
{hey, do you know
what this is doing to me?}

więc nie potrzebuję róż leżących na śniegu
i nie chcę nikogo krzywdzić
choć pewnie znów to robię
trzeba ode mnie uciekać, bo jestem toksyczna
nie umiem inaczej
chociaż się staram
to zawsze i tak…
zawsze jest to samo.
nie chcę tego
lubię, ale nie mogę pozwolić
by ktoś był wyjściem
nie chciałabym tego ja
teraz chcę tylko dwóch rzeczy, albo jedna albo druga
ze wskazaniem na tą drugą
albo On, albo ja

On to niemożliwe
nieziszczalne
a ja nie umiem teraz Innego
nie teraz, jeszcze nie teraz

oby już nigdy
jeśli zakończenie zawsze jest takie samo
oby
infantylne obietnice i prośby
i nie będzie cudów i niespodzianek, choć nie obraziłabym się
a będzie środa jak każda inna, i pierdole lizaki w kształcie serca
rzygam już Waszymi bajkami o szczęśliwej miłości.

sobą też rzygam,
beznadziejna idiotko!
kocham Cię za to.

znowu jestem w tym samym miejscu
chodzę w kółko
znowu czas sprzątać
widać tak musi być
widać nie można inaczej

nie będę żebrać
przynajmniej tak mówię
bo przecież znowu skończy się tak samo
znowu na kolanach
znowu, bo inaczej się nie da
bo inaczej nie umiem

i umrę wesoło
bo po co to wszystko?
po co iść dalej skoro i tak wrócę do tego samego wydaptanego na wszystkie sposoby punktu
po co się zamartwiać skoro trzeba się śmiać
po co połykać gorzkie łzy
czy to jest komuś do czegoś potrzebne?
czy kogoś to obejdzie?

witamy w cyrku
a myślałam, że już tu nie wrócę


  • RSS