kiedy mówisz, że jesteś w desperacji
kiedy chcesz kogoś na siłę, kiedy myślisz, że bez nie da się żyć
a przecież żyjemy już tyle lat bez, i jakoś się jednak da
ja umiem szczególnie teraz, kiedy mam dość od patrzenia
za wszystkie czasy

bo za długo liczyłam, że potrafią zrozumieć a nie potrafią
od tego są przyjaciele
i nie potrafię Ci współczuć kiedy mówisz, że wolisz cierpieć nieszczęśliwie zakochana niż w takim stanie jak ten
a ja wiem jak to jest kiedy masz kogoś w sercu
wiem, bo przeżywam razem z Tobą
widzę, jak za każdym razem jest gorzej, a nie będzie lepiej, bo dałaś sobie wmówić, że nie jesteś warta i teraz każdy następny Ci to udowadnia

nie lubię kiedy mówisz, że może trzeba się zabić bo problem rozwiąże się sam
bo to nie jest rozwiązanie a ucieczka
a to jest tchórzostwo
to nic nie załatwi
nie o to chodzi żeby było nam łatwo, nie o to by iść po najcieńszej linii oporu
i nie umiem się nie zezłościć kiedy o tym słyszę
nie znoszę gdy stawiasz sprawę na ostrzu noża
bo nie umiem Ci wytłumaczyć, bo się zwyczajnie nie da
bo twierdzisz, że rozumiesz
a gdybyś rozumiała, to wszystko nie byłoby potrzebne…