opowiedz mi o poligamii
przecież wiesz o niej wszystko
ze wszystkich kobiet ją właśnie znasz najlepiej
ukrywasz ją pod wszystkimi imionami rzeczy w które chcesz wierzyć, a w które tak naprawdę nie możesz uwierzyć
imionami, z którymi na ustach trzeba iść, żeby być kimś więcej niż po prostu sobą
stwarzają cię na nowo
wędrujesz ulicami miasta nucąc pod nosem swoje dwudźwiękowe piosenki
i uśmiechasz się myśląc jak bardzo jesteś inny
zastanawiasz się czasem dlaczego ci ufają?
zauważasz kiedy przestają ci ufać?
nie
bo żadnej z nich nie potrzebujesz
zauważyłbyś może gdyby zniknęły wszystkie na raz, a tak rozpływają się niezauważone
wyrzucone na śmietnik twojej wyobraźni
może ktoś kiedyś je znajdzie pod starą gazetą, marznące pierwszymi przymrozkami

bo widzisz,
nic to nie jest święty spokój