muszę zacząć pilnować swoich słów.
z takim pietyzmem je odczytuję, dostrzegam ich zabarwienia, niefortunność – u innych, a samej zdarza mi się powiedzieć coś zbyt wieloznacznego kiedy tak bardzo potrzebuję wyrazić coś wprost.

czasem boli mnie jak bardzo nie możemy się zrozumieć, że zawsze jesteśmy tylko sobą i jakkolwiek byśmy się nie starali nie zrozumiemy do końca innych, odrębnych od nas bytów.
czasem brakuje mi słów. chyba są w życiu rzeczy, których nie zrozumiem, które rozwijają innych a dla mnie zawsze będa miały posmak ograniczania i piętnowania.
i przykro mi.

pociągi.
spojrzenia, odbicia w szybie, za oknem mrok.
to by było tyle w temacie przeznaczenia.