o pewnych rzeczach nie pozwalam sobie zapomnieć i jestem gdzieś pomiędzy przeszłością, wciąż tak samo nierealną jak teraźniejszość/przyszłość.
lubię chyba niuansy, jakkolwiek nie są one wyimaginowane, nadają nieco kolorów szarej i gładkiej rzeczywistości.

wyobraźnia, wyobrażeniowość.
uśmiechy.
choć pewnie to ja uśmiecham się sama do swojego odbicia w lustrze Twojej twarzy.
lubię patrzeć na Twoje piękno.
czuję wtedy jak świat też staje się piękniejszy.
i z każdym zetknięciem coraz odleglejszy.